Przerabianie reflektorów H7 ze srebrnych na czarne
Artykuł dotyczy samochodu Volvo S40 2.0, rocznik 2001
Celem tego poradnika jest pokazanie jak niewielkim nakładem pracy i kosztów przerobić reflektory H7 ze standardowych srebrnych na czarne. W skrócie – lampy H7 pomiędzy kloszem a odbłyśnikiem posiadają plastikową ramkę, której jedynym zadaniem jest… wyglądać. To właśnie ta ramka decyduje o tym czy lampa jest srebrna czy czarna, więc cały myk polega na tym, żeby ją przemalować. Co prawda można kupić gotową czarną ramkę (zwłaszcza taką z chromowanymi ringami, a’la lampy BMW), ale u mnie w ASO kosztuje ona marne 32 funty/szt. (nie wiem ile w Polsce, ale przypuszczam, że też niemało, zważywszy, że to defacto kawałek plastiku), podczas gdy koszt przemalowania to jakieś 6 funtów, czyli czarna farba w sprayu. No ale do rzeczy…
Wyjmowanie reflektorów – przygotowania
Aby wymontować reflektory, należy zdjąć kierunkowskazy, odkręcić cztery śruby mocujące reflektor, poluzować zderzak oraz wyjąć reflektor. UWAGA: Aby wyjąć reflektor bez zdejmowania zderzaka, potrzebna jest druga osoba! Po poluzowaniu zderzaka jedna osoba dociska zderzak ku ziemi, a druga wyjmuje reflektor. Alternatywnie można całkowicie zdjąć zderzak, aczkolwiek nie jest to konieczne.
Aby zdjąć kierunkowskaz, należy odkręcić lekko (ale nie do końca!) śrubę pośrodku zdjęcia. Wystarczy poluzować śrubę, aby kierunkowskaz dostał luzu, przy którym już można go wyciągnąć z zaczepów przy błotniku.
Po wyjęciu kierunkowskazu należy odkręcić dwie śruby mocujące reflektor.
Kolejne dwie śruby mocujące reflektor (lewy) do odkręcenia znajdują się w środku. Niestety dostęp do nich jest mocno utrudniony. :(

Analogicznie demontujemy prawy kierunkowskaz oraz śruby mocujące znajdujące się pod nim. Wewnętrzne śruby prawej lampy są dużo łatwiej dostępne.

Czas na poluzowanie zderzaka. Najpierw dwie śruby w nadkolu.
Następnie po dwie śruby i dwa plastikowe klipsy mocujące plastikową osłonę pod zderzakiem.
Wyjmowanie reflektorów
Część zasadnicza operacji wyjmowania reflektorów nie została udokumentowana fotograficznie, bowiem zabrakło pary rąk do robienia zdjęć. ;) Generalnie zasada jest taka, że jedna osoba dość mocno, ale z wyczuciem naciska poluzowany wcześniej zderzak ku dołowi, a druga w tym momencie manewruje reflektorem tak, aby gwinty śrub mocujących wyskoczyły z otworów i uwolniły reflektor (UWAGA NA KABLE! – należy je albo odłączyć wcześniej, lub już po wyjęciu reflektora – wtedy dostęp do kabli jest lepszy). Choć zasadniczo do wyjęcia reflektorów zderzak powinno się zdemontować, to zrobienie tego bez auta na podnośniku jest dość trudne, bowiem trzeba całkowicie zdjąć plastikową pokrywę pod zderzakiem i odkręcić cztery dodatkowe śruby, do których dostęp jest dość trudny (bez podnośnika, zaznaczam – ja robiłem wszystko z autem normalnie na ziemi).
Demontaż reflektoraPo wyjęciu reflektora trzeba zdjąć szkło i wyjąć plastikową ramkę ze środka.

Szkło jest przymocowane do obudowy za pomocą metalowych klipsów, które wystarczy podważyć np. śrubokrętem aby odskoczyły.

Po zdjęciu klipsów.

Uszczelka pomiędzy szkłami a obudową może być dość mocno zapieczona, więc należy jej delikatnie ‘pomóc’…

…aby ostatecznie oddzielić szkło od obudowy.

Kolejny krok to wyjęcie plastikowej ramki, która jest zamocowana ‘na wcisk’ na plastikowych bolcach wewątrz obudowy.




Reflektory po demontażu.

Po wyjęciu ramek z obudowy reflektora jest już prosta droga do ich malowania. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby nanosić farbę bezpośrednio na srebrną ramkę, jednak ja miałem okazję dysponować specjalnymi ściereczkami nasączonymi jakimś specyfikiem (rozpuszczalnikiem), pod wpływem którego srebrna farba z ramek schodziła bezproblemowo, pozostawiając goły plastik.


Teraz malowanie. Farba w sprayu – gloss black, czyli czarna błyszcząca. Ja kupiłem uniwersalną farbę, w markecie budowlanym.
TERAZ UWAGA: podstawowa zasada malowania, to NIEDUŻO I POWOLI! Czyli farbę należy nanosić bez pośpiechu małymi ‘porcjami’ (zamiast jednego długiego psiiiiiiiik, ma być psiik psiik psiik ;), tworząc pierwszą warstwę, pozostawić do wyschnięcia, potem kolejną warstwę, znów do wyschnięcia, i znów kolejna warstwa, i tak do skutku. Czemu o tym piszę? Bo sam popełniłem ten błąd i za pierwszym ‘psiknięciem’ poleciałem od razu całą ramkę, skutkiem czego powstały okropne zacieki, a i tak plastik nie został pokryty w stu procentach. :( Na swoje usprawiedliwie dodam, że farbą w sprayu malowałem po raz pierwszy w życiu. :] Kolejne ‘psiknięcia’ robiłem już stopniowo, warstwa po warstwie, więc ostateczny efekt jest całkiem niezły (zacieki widać, ale tylko po dokładnym przyjrzeniu się).



(Proszę nie zwracać uwagi na moje dość zużyte szkła – niebawem także i je zamierzam wymienić)
Montaż reflektorów należy przeprowadzić w kolejności odwrotnej do demontażu. Nie ma żadnej wielkiej filozofii. Oczywiście do zamontowania reflektorów także będzie potrzebna druga osoba. A oto ostateczny efekt:
Przed:
Po: (czarne kierunkowskazy coming soon)




Pełna galeria z całej operacji do obejrzenia tutaj:
http://picasaweb.google.pl/adlorenz/VolvoS40CzarneLampy
Artykuł został opublikowany także na łamach Forum V40.pl